PustaMiska - akcja charytatywna Psiarnia
Pomagam! -50stron.pl
Kategorie: Wszystkie | Kirosinka | Literatura
RSS
niedziela, 27 marca 2011
niedziela, 20 marca 2011

Znalezc zawsze sie da.To nie problem.I nie potrzeba byc slusarzem.Bo nie o narzedzie tutaj chodzi.A o cos innego,co sie sprawdza.Zawsze.
Tyle,ze czasem lepiej poszukiwan zaniechac.I zabezpieczac swoja wlasna kryjowke:)Porzadnie.Zeby ani slonce ani wiatr ani snieg ani mroz ani deszcz nie mialy dostepu.Ba,powiew wiatru nawet.

Znalezc zawsze sie da.To nie problem.I nie potrzeba byc slusarzem.Bo nie o narzedzie tutaj chodzi.A o cos innego,co sie sprawdza.Zawsze.

Tyle,ze czasem lepiej poszukiwan zaniechac.I zabezpieczac swoja wlasna kryjowke.Porzadnie.Zeby ani slonce ani wiatr ani snieg ani mroz ani deszcz nie mialy dostepu.Ba,powiew wiatru nawet:)

Podobno ksiezyc byl dzisiaj jakis niesamowity.Poszukiwania na dachu w pracy nie przyniosly zadnych rezultatow jednak,tzn.ksiezyca nie bylo widac z tegoz miejsca.Podobnie jak ostatnim razem przy silent fireworks.Z tym,ze dzis bylo o wiele cieplej:)Wiosna w koncu idzie.Kalendarzowa oczywiscie.

A znaika zamierza zajac sie czyms sensownym...bo brak planu to jednak zaden plan!Chociaz mowia inaczej.

 

piątek, 18 marca 2011

Po ludziach to moga co najwyzej chodzic nieszczescia a nie wielkie zbiegi okolicznosci.No chyba,ze piatek jest dniem odwiedzin,zwiedzania filii i oddzialow;)A ja tylko na kawe przyszlam...Coz za pech...Niczym w filmie:)

Wszystko mi pozmieniali,poprzestawiali.Niczego nie moge znalezc ani siebie odnalezc.

Nie,bo nie.

 

A wczoraj bylo cudnie:) Pozytywnie i krasnoludkowo:) Dziekuje...

środa, 16 marca 2011

St.James centre do polowy zakryty przez mgle.Powietrze wilgotne jak zawsze,chmury sunace po niebie a pomiedzy nimi przeswity slonca.Mrugaja.

Mala chwila radosci.

 

sobota, 12 marca 2011

Kolumna Zygmunta

bieg przez Plac Zamkowy

ku E.

potem

niebieska brama

Wisła

Bar(a)bakan

spacer

stolik dla siedmiu osób

z nasionami tęsknoty zasianymi już na samym początku,

obtoczonymi w upływającym czasie,

doprawionymi odrobiną lekkości i beztroski,

posypanymi śmiechem ...

 

Jutro nie będzie już dzisiaj.Jutro nie będzie nas.Was.Nas.Jutro wszyscy będziemy gdzie indziej.Jak złapać te chwile?Żeby potem je sobie puszczać,niczym muzykę relaksacyjną...?Zatrzymać zapachy,głosy,śmiech?

Wiecie,co zawsze pamiętam najbardziej?Z każdej wizyty,każdych odwiedzin...Jest taki jeden obrazek-ogólny..Pożegnań z Wami.Nie lubię ich.Nie znoszę.

A ten bardziej szczegółowy obrazek,z jakiejś nieznanej przyczyny dotyczy Eweliny.Zawsze ją widzę albo odjeżdzającą tramwajem albo tak jak dzisiaj-z drzwi autobusu,machającą...I tak aż do następnego razu.Za każdym razem.

 

 

 

 

 

 

piątek, 11 marca 2011

Aleją Niepodległości

i dalej przy Woronicza

nocą

z okna samochodu

z zielonym ołówkiem

ubieram w litery moją-nie-moją Warszawę.

Okulary odsłaniają to,co było,

noszę je po to...

Okno pokoju 116 miga do mnie...

okruch światła

ten ostatni

wpada

i

skrobie w szkiełko.

Coraz mniej

tego.

czwartek, 10 marca 2011

Wiadukt przy Dworcu Centralnym.A obok Złote Tarasy.Nocą.Kiedy wszystko się świeci.Idealne miejsce.Idealne na stare wspomnienia.Na Warszawę sprzed kilku lat wcześniej.Tylko nocą udaje się rozejrzeć i uśmiechnąć.Przywołać wspomnienia.Usłyszeć dźwięk zatrzymującego się tramwaju.Poczuć Warszawę.

Za każdym razem inaczej.Po raz pierwszy od ponad pięciu lat powiedziałam wczoraj:Boję się wychodzić po 23 w obcym mieście.Weźmy psa. A potem usłyszałam samą siebie...

Tęsknię za deszczem,wiatrem,krzyczącymi mewami,zapachem chmielu nad ranem.

Dorosłam?

Wyrosłam?

 

 

 

poniedziałek, 07 marca 2011

Nie mam.

Nie mam jaskry...

Opuscilam gabinet z uczuciem niesamowitej ulgi...:))

Od rana w glowie tysiace scenariuszy,bol lewego oka i strach.Krople szczypaly,oczy bolaly,podczas badania niczym male dziecko  odsuwalam sie od kazdego aparatu,odpychajac je rekami,jak gdyby to mialo pomoc:)...

Badanie pola widzenia dostarczylo najwiecej wrazen  w dniu dzisiejszym.Pani obwiescila na wstepie,ze wszystkich swoich pacjentow pamieta a mnie nie.Zasugerowalam,ze moze dlatego,ze we wrzesniu wygladalam troche inaczej a teraz mam krotkie wlosy.Na co pani,ze sobie tylko wrodzona bezposrednioscia zapytala:'To po cholere sie tak krotko obciela?';)

Badanie owo jest bardzo meczace a ja bardzo niecierpliwa,wiec po gabinecie bez przerwy rozlegalo sie :'Alez pani Malgorzato...',ogolne marudzenie,ze oszukuje i sie poruszam az na koniec uslyszalam:'Malgoska!Nie strzelaj tak tymi oczami na boki...'

Kolejna czesc dnia to spotkanie z malym Stasinkiem,ktory duzo najadl sie z atrakcyjnych pojemnikow;)a potem dlugo spal:)podczas gdy reszta towarzystwa konwersowala a ja po dziesieciu latach zauwazylam,ze Monia ma brazowe oczy...:)

 

Mimo dobrych wiesci wciaz nie wiem,co jest nie tak z oczami.Bola.Dostalam krople i nowe szkla,bo potrzebny bedzie maly cylinder.Wzrok sie pogorszyl.

 

Update

Jak ten wiesniak chamski sie zachowalam..Nie podziekowalam za kciukow trzymanie i myslami bycie.A pomoglo.Bardzo:)Dziekuje...

p.s.tak.Nie bedzie juz Tesco na Kabatach...a tez mam duzo wspomnien...

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53