PustaMiska - akcja charytatywna Psiarnia
Pomagam! -50stron.pl
Kategorie: Wszystkie | Kirosinka | Literatura
RSS
piątek, 30 października 2009

Udało nam się na 2 dni wybrać do Inverness.Pogoda tym razem dopisała.Nie padało i nawet słońce kilka razy wyjrzało.Samo Inverness nie zrobiło na nas szczególnego wrażenia.Natomiast była jedna rzecz,która zrobiła.Jeden z największych w Szkocji secon-hand bookshop:)

Wspaniały.Ogromny.Pachnący starymi książkami.Pośrodku kominek,na górze kawiarnia.Pięknie:)

 

 

Szkocja wygląda o tej porze roku wspaniale.Mieni się wszelkimi kolorami.

sobota, 24 października 2009

Strasznie marznę tej jesieni.Piec włączony non stop,K.go wyłaczać próbuje konspiracyjnie a ja włączam,bo zimno:( I spać bym mogła często i dlugo.A Kirosia ze mną,zwinięta w kłębuszek.Znowu stres w pracy powraca,znowu zaczynam robić mnóstwo rzeczy za kogoś,nakręcam się a potem nie mogę zatrzymać.

Dostałam maila.Miłego.Czekałam na niego długo,bo aż 4 lata.Nie wiem co robić.Czy kontakty zerwane tak długi czas temu da się odnowić?Czy jest sens?Tyle mi się myśli w głowie przewija i nucę sobie :Ale to już było....Czego bym nie wymysliła i tak będzie byle jak.Czy lepiej byle jak niż wcale?Nie wiem.

 

A mała Kirosia leżakuje:)

sobota, 17 października 2009

 

 

środa, 14 października 2009

Rok temu powiedzialysmy Ani Do widzenia na lotnisku.To juz rok.Ania zaczela nowe poemigracyjne zycie w Warszawie.Z wlasnym malym mieszkaniem,ktore powoli urzadza.Z przedszkolnymi dzieciaczkami,ktore wychowuje i uczy zawilosci angielskiego.

Co sie zmienilo przez ten rok?

Duzo.

Cicho sie zrobilo.

Samotnie.

Wiele rzeczy odeszlo w niepamiec.Czasem mysle o naszych poczatkach tutaj, o wspolnych swietach,spotkaniach i mysle,ze to bylo 100 lat temu.Tak to dzis odlegle i pamietam wszystko jak sen...Sen,ktory nie wszystkim sie spelnil.Przynajmniej nie tak,jak mial sie spelnic w zalozeniu...

...

Tesknie za Toba,wciaz tak samo.Obie tesknimy...

 

 

piątek, 09 października 2009

Był wypad na piwo.Jeden od wielkiego dzwonu.Było bardzo miło i wesoło.Przez jakieś pół godziny,bo potem do lokalu weszło kilku panów.I niestety tylko ja, jako jedyna z naszej czwórki musiałam sama przed sobą sie przyznać-oto moi rodacy.Z tradycyjnym wszechpolactwem wypisanym na twarzy,z komentarzami rzucanymi od niechcenia,ze wzrokiem wpijającym się w nas.


Asfalt wszak powinien znać swoje miejsce,zapchać się bananem i uciec na drzewo.Zresztą nawet nie wiem ,kto wzbudził większe zainteresowanie.


Wyszliśmy stamtąd i tak się skończył nasz wieczór.


A ja po 4 latach pobytu w UK poczułam się,jakbym wróciła do punktu wyjścia.Jakby coś sie za mną przywlekło aż tutaj.I nie dało o sobie zapomnieć.

wtorek, 06 października 2009

Jesien przyszla i przyniosla ze soba chlody,wiatry,jednym slowem zimno.Wyciagnelam z zakamarkow szafy szaliki i rekawiczki.Piec wlaczony i Kircia coraz czesciej zasiada przy kaloryferze.A w nocy wchodzi pod koldre:chociaz ogonek,chociaz pol lapki musi znalezc sie pod koldra:)

Poza tym moje pomysly nie znaja granic.A moze to nie pomysly a kolej rzeczy..Na kazdego chyba przychodzi kiedys pora...I na mnie przyszla...Kilka dni temu zamowilam...sloiki.Bede robic konfitury,na razie kilka sloiczkow,sprobuje...zaznajomie sie z tym procederem.Ale nawet kiedy o tym mysle,to sie mimowolnie usmiecham..Dzemiki domowej roboty:)Ech...jakos tak dziarsko na duszy.

 

poniedziałek, 05 października 2009
niedziela, 04 października 2009

"Nie narzekam wcale, wprost przeciwnie, bo
lapie kazda dobra chwile, staram się nie oglądać za siebie, nie myśleć
za duzo, i brac od zycia wszystko dobre co podsuwa. Tak aby niczego nie
żałować, aby nie stwierdzic kiedys ze cos przecieklo przez palce, cos
umknęło. Zycie jest za krotkie. I nigdy nie wiadomo ile go jeszcze
zostalo. A to co przyniesie i tak tylko w niewielkim stopniu zalezy od
nas"

 

Jak dobrze czytać te słowa.Takie słowa...

piątek, 02 października 2009

W odpowiedzi na najnowszy post Fanty zamieszczam swoje ulubione kubiszcza:)

 

 

 

 

 

 

 
1 , 2