PustaMiska - akcja charytatywna Psiarnia
Pomagam! -50stron.pl
Kategorie: Wszystkie | Kirosinka | Literatura
RSS
niedziela, 28 czerwca 2009

Mija dzień za dniem.Czasem szybko,czasem wolno.Tak się rozglądam i już lato.Jest ciepło,średnio 2 dni w tygodniu.Wtedy wszyscy pędzą do parków.Tak jak my ostatnio.Park,książeczka.piknik:)

Kironia ma się dobrze,ale apetyt posiada przeogromny.Skutek uboczny takich operacji.I musimy go pilnowac-tego apetytu .A ona wciąż głodna.

 

Byłyśmy kilka dni temu na filmie "My sister's keeper".Naprawdę nie jestem w stanie pojąc po co zmienili zakończenie.Może dla kogoś,kto  książki nie czytał,to nie robi różnicy,ale...po co zmieniac zakonczenie,jeśli ma się naprawdę dobre!

 

No i tak jakoś ogólnie wszystko w szarych barwach.

Czekamy sobie.Co dalej będzie?Trochę to życie jak na minie,bo dopiero końcówka roku przyniesie cokolwiek.A tu mamy raptem koniec czerwca.

niedziela, 14 czerwca 2009

Wieczór w pubie.Już nie pamiętam,kiedy ostatnio taki był.Powiało wspomnieniami z lat studenckich,tej trochę innej;)strony,w innym składzie:)A wszystko dzieki temu,że powróciłam na stare forum po latach,gdzie wciąż działał mój nick.I okazało się,że forum teraz zawiera też dział zagramaniczny.A że emigranci;)są wszędzie,to można wyskoczyc intergracyjnie na piwo:)

wtorek, 09 czerwca 2009

Mały pluszak miał dziś straszny dzień,dzień sterylizacji.Została w szpitaliku.Była tam w sumie 5 godz a my przez ten czas nie mogłyśmy znaleźc sobie miejsca.Robiłyśmy obiad i było przeraźliwie pusto,nikt się nie kręcił po kuchni,nie ocierał o nasze łydki:(

Kircia operację zniosła dzielnie,ma małą ranę na boku,którą niestety zaczęła się interesowac i dlatego nosi kołnierz.Zachowuje się dzielnie, po antybiotyku jest lepiej,nie boli już i zaczyna sobie przysypiac.Ale było nieciekawie przez jakiś czas,bo nie wiedziała co się dzieje i snuła się płacząc po całym mieszkaniu:(

niedziela, 07 czerwca 2009

 

Kirosia zaczyna od jutra:)Wierzę,że będzie równie dobra a nawet lepsza:)))

piątek, 05 czerwca 2009

Wiosna zadomowiła się w Edin na dobre.Właściwie lato w pełni.Pięknie jest,słonecznie,kolorowo,pachnąco.Tłumy wyległy na plażę,rozłożyły się w ogrodach pod zamkiem,porozbierały się.A tubylcy przy okazji spalili się,bo nie znają umiaru a i skóra nieznająca słońca na codzień zareagowała pęcherzami...

A ja w pracy ów słoneczny czas głównie spędzam.Co prawda nie przemęczam się ostatnio,jako że wyżej wymienione tłumy wolą oglądac błękit nieba nad głową na plaży niż Anioły i Demony czy Terminatora.Tylko narzekania Grubego na pogodę,która rujnuje nam statystyki,dają się we znaki.

Jakoś to będzie wszystko chyba...?

 

<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>

A teraz sobie obejrzałam w TVN24 fragment z obchodów z  Gdańska -domino kumunizmu obalone.Czerwone murki,padające po raz kolejny...a w tle "..a mury runą,runą,runą...".Łezka się zakreciła.Jako mały szkrab dźwigałam do góry 2 paluchy a ten znaczek

 

na zawsze mi się będzie kojarzył z dzieciństwem.To już tyle lat minęło...