PustaMiska - akcja charytatywna Psiarnia
Pomagam! -50stron.pl
Kategorie: Wszystkie | Kirosinka | Literatura
RSS
czwartek, 22 kwietnia 2010

Koto sapiens-kot,który niesamowicie sapie,zwłaszcza w nocy..co potrafi dać się we znaki...;)

wtorek, 20 kwietnia 2010

Od jakiegoś zaczęłam się zastanawiać nad sensem posiadania konta i uczestniczenia w życiu np. facebooka.O naszej-klasie też myślałam,chociaż udzielam się tam średnio często a właściwie posiadam 3 zdjęcia i czasem oglądam nowe zdjęcia dzieci koleżanek z podstawówki i liceum.Do tego sie dla mnie nasza-klasa ogranicza.

Ale wracając do facebooka i dlaczego o tym pomyślałam.Chodzi o pracę.I o facebook. Gruby wczoraj grzecznie poprosił,żeby każdy z nas "ogarnął się" i zadbał,żeby nasz facebook nie był w żaden sposób powiązany z pracą.Zasugerował też zadbanie o prywatność profili.Na początku pomyślałam,że to osobista sprawa każdego i nic mu do tego kogo mam w znajomych i co piszę na swoim wall'u ale...Co prawda to prawda.

Czasem posiadanie w znajomych wszystkich z pracy potrafi podnieść ciśnienie.Zwłaszcza kiedy człowiek loguje się  i widzi pełno komentarzy,opisów związanych z pracą,często niepochlebnych o sobie albo innych.Pamiętam,kiedy Gruby zaczął nam "panować"pojawiło się wiele niemiłych komentarzy pod jego adresem,które w jakiś sposób  do niego dotarły.Chłopak został zawieszony i ogólnie nie było miło.

Ja swego czasu też miałam dużo problemów.Robię grafik dla ponad 40 osób i często bywało tak,że jakaś część z nich uznawała,że można pisać do mnie na facebooku,prosić o dni wolne,organizować sobie urlop online,pytać czy można nie przyjść do pracy,informować ,że się jest zaziebionym i nie przyjdzie jutro do pracy itd.

I wszystko to na moim prywatnym koncie na facebooku,które chyba nie powinno służyć do tego.I kiedy się ludziom zwracało uwagę,że w tej sprawie chętnie porozmawiam ale w pracy,nie widzieli w tym nic złego.Nie mówię,że nie mozna do mnie napisać,ale to się stało normą i zaczęło byś bardzo męczące.Oprócz tego smsy...

Zauważyłam tez,że posiadanie wszystkich, z którymi się pracuje w znajomych w jakiś sposób zobowiązuje do bycia cool i na luzie,do tego stopnia,że potem w pracy bardzo trudno być dla nich szefem.A nawet starać się o coś poprosić,czy zwrócić uwagę czy być wymagającym.Ludzie często bardzo źle odbierają pewne rzeczy a później nigdy nie wychodzi z tego nic dobrego.A wręcz przeciwnie-jest komentowanie za czyimiś plecami i atmosfera wrogości.

Dlatego ogarnęłam się wczoraj i "sprywatyzowałam" swój profil.I nie wierzę już w sens posiadania na facebooku ludzi z pracy. Z tego nigdy nie wychodzi nic dobrego...

niedziela, 11 kwietnia 2010

W Edynburgu dochodziła 10 rano,dopiero zaczynał się w pracy nowy dzień.Kolejny.Miał być zwykły.I nagle telefon z Warszawy od Moni,która łamiącym głosem zapytała:Pewnie już wiesz?..Nie,nie wiedziałam....

Zaczęłam chodzić w kółko,w tę i z powrotem.Potem telefony,do K.,do mojej siostry,która jeszcze spała na dalekim Ursynowie.Internet.I już wszystko było wiadomo.Jak wielka tragedia się wydarzyła i jak wiele się zmieniło dla całego świata.

To był przerażająco smutny dzień.Całe popołudnie spędziłam przed telewizorem,na zmianę oglądając kanały polskie i rosyjskie.

Późnym  wieczorem pojechałyśmy pod polski konsulat, żeby zapalić znicze i złożyć biało-czerwone róże. Pośród palących się zniczy widać było zdjęcie pary prezydenckiej, a wśród żywopłotu szalik biało -czerwony z napisem Polska.

 

<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>

 

W tej chwili nie liczy się dla mnie polityka ani przynależność partyjna. Przestaje być ważny fakt, że nie głosowałam na Kaczyńskiego, że jego poglądy bardzo się od moich różniły. Zginął prezydent, Prezydent mojego państwa, mojej Ojczyzny. To jest tragedia mojego narodu, całego narodu, który w jednej chwili został pozbawiony najważniejszej osoby w państwie.

Ta tragedia łączy Polaków. Cała Warszawa i reszta Polski tonie w zniczach i kwiatach. Cały naród oddaje hołd tragicznie zmarłym. Każdy choć przez chwilę zatrzyma się i zamyśli.

 

<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>

Mały skrawek ziemi rosyjskiej po raz kolejny upomniał się o Polaków. Lasy katyńskie szumieć będą ludzką tragedią i krzykiem rozpaczy…

W Rosji podobno zabrakło dziś białych i czerwonych kwiatów….

 

70 lat temu w lesie katyńskim słychać było strzały. Dziś widzimy premiera Polski i premiera Rosji pochylonych nad miejscem, w którym spadł samolot i na zawsze pogrzebał tak wiele ludzkich istnień. Widzimy klęczącego Donalda Tuska i kładącego mu rękę na ramieniu Władimira Putina. Są znicze i kwiaty. Nie ma już oprawców i ich ofiar, są tylko dwa narody, złączone wspólnym cierpieniem. Dwa narody, które historia podzieliła i rozdzieliła w wyjątkowo bolesny i wrogi sposób….

Może to moment, kiedy nadszedł czas na odkupienie…

Może na naszych oczach dokonuje się coś, co zaowocuje zmianą i uspokoi sumienia, nada wszystkiemu inny wymiar.

Katyń po raz kolejny się odezwał, dał o sobie znać… Aby ocalić przed zapomnieniem… Teraz nie będzie już nikogo, kto nie znałby tego miejsca.

sobota, 10 kwietnia 2010

Wieczny odpoczynek...

 

 

piątek, 02 kwietnia 2010

 

Kochani,pieknych i radosnych Świąt Wam życzę.Aby upłynęły Wam wraz z najbliższymi,w zdrowiu i pomyślności,we wspaniałej ,ciepłej atmosferze:)Wesołego Alleluja:)

Со Cветлой Пасхой!

Христос воскрес! Воистину воскрес!