PustaMiska - akcja charytatywna Psiarnia
Pomagam! -50stron.pl
Kategorie: Wszystkie | Kirosinka | Literatura
RSS
wtorek, 22 lutego 2011

Dzisiaj o 8:24 przybyl Stas:)Mala iskierka radosci.Na zdjeciu,ktore otrzymalam,jest niewiarygodnie podobny do Taty a po Mamie (jak mowi Impi) ma ten madry wyraz twarzy:)Maly czlowiek.3510 kg szczescia!!!

Mala dziecino...Witaj:)

Bedziesz mial szczesliwe piekne zycie.W otoczeniu ludzi,ktorzy Cie kochaja,ktorzy na Ciebie czekali,ktorzy nie moga sie doczekac,zeby Cie poznac.Rozejrzyj sie dokola.To Twoj nowy swiat.Nowe zycie.Bedzie w nim duzo milosci i duzo smiechu.Zadbamy wszyscy,by bylo wyjatkowe.Jasne i cieple jak promyk slonca.

Mlody-bedziesz najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi...

Monia,Impi...gratulacje,kochani:)

Znaika ma duzy problem z oczami.Dlatego jedzie do Warszawy na poczatku marca.Wie,ze nie bedzie dobrze.Czuje,juz od miesiecy,ze to nie jest kwestia pogorszenia sie widzenia,wada wzroku.To cos powazniejszego.Zbyt duzo symptomow sie pokrywa.Plus ten najbardziej cute podobno i smieszny.Wchodzenie na rozne meble.Np.na biurko w pracy.Podobno cute,kiedy Znaika biurku oddaje kopem,podobno smieszne,kiedy wejdzie na drzwi i sie uderzy w wielka klamke.Nie,nie jest to na jakas szczegolnie szeroka skale.Zdarza sie od czasu do czasu.Kartki z raportami Znaika przysuwa pod sam nos,do tablicy musi podchodzic i zadzierac glowe.Do wszystkiego musi byc blizej nosem.

Kiedy lezy w nocy i nie moze spac,patrzy w ciemnosc i wtedy lewe oko czuje sie tak,jakby ktos taka mala galka krecil-taka od radia,jakie kiedys miala Babcia Znaiki.Kiedy Znaika budzi sie i oko lzawi albo Znaika czuje,jakby miala w oku jakies urzadzenie z pradem.Kiedy placze ,oko tez boli.Jakby nie bylo okiem Znaiki,tylko jakims obcym tworem.

Znaika ma czasem straszne zawroty i bole glowy i klucie w klatce piersiowej.Wszystko sie trzesie,przygniata do ziemi.Cisnieniomierz (tak tak-w pewnym wieku trzeba juz posiadac...) musi trzy razy pompowac az w koncu pokazuje error. Tak jak dzis w nocy.Kubek z herbata jest za ciezki.Noca snia sie koszmary.Smierc i duzo zlych rzeczy.

Tak.Pojde do lekarza.Przeciez nie jestem uposledzona.I tak-pewnie sie teraz uzalam.Ale kazdy sie lubi uzalac.A ja chce przy okazji cos wytlumaczyc.

Uspokajam-wciaz jestem jeszcze zdrowa psychicznie.I jem.Naprawde.

Moze to wcale nie egoizm,o ktorym pisalam niedawno..Moze po prostu zbyt duzo.W tym samym czasie.Mala lawina,ktora spadla na ten leb z chorym okiem.Na wlasne zyczenie co prawda ale...Ale to chyba nie znaczy,ze nie mam prawa do wspolczucia.Nie o zalamywanie raczek nade mna mi tu teraz chodzi.Nie o biadolenie i lamentowanie.

Wiem-ktos powie,ze podla jestem.Przykladow i dowodow na to nie trzeba daleko szukac.Najblizsi mi ludzie walcza wlasnie ze straszna choroba a ja narzekam,ze mam duzo problemow.Moja siostra powie,ze moze chce byc po prostu w centrum uwagi.Ktos inny powie,zem tluk i zebym przestala.I wszyscy bedziecie miec racje.Wszyscy co do jednego!

A jednak mam swoje problemy.Kto ich nie ma.Ciezko mi.Trudno.Boje sie.Cos zlego sie ze mna stalo.Przeciez wszyscy wiecie dlaczego.Moze przynajmniej wiekszosc.Moze zatem nie jest tak ciezko zrozumiec.Wiem,ze najlatwiej jest udawac,ze nic sie nie stalo,nie dzieje.Bo przeciez:'ja nie umiem sobie wyobrazic,jakby to bylo'.Przepraszam.Musialam.Czasem zlosliwosc sie ujawnia w wiekszym stopniu niz powinna.Albo jak taka grupa na Facebooku:Ojtam ,ojtam-uniwersalny komentarz do wszystkiego.Lek na cale zlo.

Mam w moim malym lbie jeden wielki pierdolnik.Dlatego nie wiem,co odpisac,kiedy ktos mi pisze wiadomosc,ktora zawiera wyrzut o tresci,ze mam czas,zeby aktualizowac status na Facebooku ale nie mam czasu,zeby odpisac na wiadomosc.Masz racje.I pewnie nie tylko Ty.Teraz na pewno znajdzie sie kilka osob,ktore pokiwaja glowami i pomysla to samo.Tak.Moja wina!Mam czas na pewne rzeczy,na pewne nie.I to nie jest kwestia priorytetow.

Ale wiecie,skoro juz jestesmy przy temacie Facebooka to...Facebook to takie dziwne miejsce jest.Mozna duzo na nim napisac.Czasem czlowiek pisze cos zwyklego,prostego,smiesznego.Ale czasem...czasem pisze cos,co boli.Jak maly sygnal,jak potrzeba podzielenia sie,zobaczenia czy ktokolwiek cokolwiek...Jak:Ej,pomoz mi,powiedz cos...

A tu nigdy.No moze bardzo rzadko. Sa tylko nieliczne jednostki-wiecie teraz o kim mowa!,ktore zapytaja,napisza,spedza pol dnia analizujac ze mna.Maja czas a moze wcale go nie maja.Ale maja dla mnie. {W tym miejscu szkoda,ze blog pisze po polsku i jest dwie osoby,ktore tego nie przeczytaja}.

A poza tym-nic.Cisza.Nie bylo tematu.A ja przeciez nie pisze tego ot tak-z nudow (nigdy sie nie nudze-naprawde...wiem,ze moze nie jest az tak zajeta i zaganiana jak niektorzy ale...).Zawsze jest przyczyna.Zawsze jest ten maly,niemy krzyk.

Nie tylko na Facebooku zreszta pisze.Jest jeszcze pare innych miejsc.Z nich tez duzo mozna wyczytac.Zrozumiec.

Nie odzywam sie.Nie odpisuje na maile.Nie spotykam z ludzmi.W ostatniej chwile pisze,ze nie przyjde,bo zle sie czuje,bo cos wypadlo.Nie.Nie dlatego,ze mam na Was wy**bane ale dlatego,ze nie umiem z Wami wtedy byc.W zaden sposob.Bo czasem jest tak,ze nic nie czuje-oprocz bolu oka i klucia w klatce piersiowej.I narastajacej potrzeby zwiniecia sie w klebek i przeplakania pol dnia.

Nie prosze o pomoc.Naprawde.Wiem,ze nikt mi nie pomoze.Prosze tylko o troche zrozumienia.Bo ja jestem.Tylko teraz troche mnie mniej niz zwykle.

 

 

 

 

sobota, 19 lutego 2011

Od rana po glowie chodzi.I slucha Znaika z niepokojem w sercu.

 

Znaika wierzy z zle sny i znaki.Dlatego podnosi z podlogi pocztowki,ktore w nocy nie wiedziec czemu spadly i mocniej niz zwykle przykleja teraz do drzwi lodowki.I ciezko oddycha.

Znaika wierzy z zle sny i znaki.Dlatego podnosi z podlogi pocztowki,ktore w nocy nie wiedziec czemu spadly i mocniej niz zwykle przykleja teraz do drzwi lodowki.I ciezko oddycha.

 

 

Rok temu byla wyprawa do Polski i kilka dni w Kazimierzu.

Kiedy mysle o tym teraz...o nas wszystkich...mam mieszane uczucia.Tyle sie zmienilo przez ten rok.A z drugiej strony wszystko pozostalo takie samo.

Ale to troche tak jak z cukierkiem czekoladowym z orzechami.Opakowanie to samo-chociaz troche poprzecierane.Przez zycie. A w srodku duze zmiany -troche sie cukierek zmiazdzyl,troche pokruszyl,troche rozpuscil.Orzechy stwardnialy,zeschly sie,polewa oddzielila.

 

Wciaz ten sam cukierek.

Ale po przejsciach.

 

czwartek, 17 lutego 2011

Kira i Daria zycza wszystkim blogowym kocurom duzo radosci,milosci i samych smakolykow:)

Szczegolne zyczenia dla Homera i malego Czarnucha:)

wtorek, 15 lutego 2011

Znaika miala dzis dobry wieczor:)Przez chwile poczula taki przyplyw energii i poczucia sensu zycia,jakiego juz od dawna nie czula...

Cos jej to przypomnialo.To 'stare',dawne zycie.Tak jakby na chwile wrocilo.I tyle radosci dalo.Ale jednoczesnie...i to przez taka jedna Lakoma...:)zatesknilo mi sie strasznie za jezykiem rosyjskim.I zrozumialam,ze pewien proces zaszedl za daleko-the gradual winnowing... Angielski poczynil wiele szkod,rozpanoszyl sie:)

To byl wyjatkowo pozytywny wieczor...

 

 

 

 

 

poniedziałek, 14 lutego 2011

Mam dzis w sobie duzo zlosci...Duzo bezsilnosci.Wyjatkowo duzo goryczy i niezrozumienia.

Nie potrafie pojac.

Sa w zyciu chwile, ktore sa tymi najpiekniejszymi po latach. Sa wydarzenia,okresy w zyciu, ktore powinno sie przezywac z usmiechem na ustach, z radosnym biciem serca!Najpiekniejsze wspomnienia,czas,ktory po latach wspominamy z poczuciem szczescia!!!

Dlaczego nie pozwoliles im cieszyc sie tymi najpiekniejszymi chwilami w taki wlasnie sposob?Od samego poczatku!Dlaczego zafundowales im cos takiego???Cos ,co zabija radosc!!!Cos,co wywoluje lzy, strach,panike, najgorsze mysli.

Przestaje w ciebie wierzyc.

Po prostu przestaje.

Nasze drogi sie rozchodza.Chyba juz rozeszly.

piątek, 11 lutego 2011

(...)to jest bardzo niesprawiedliwe myśleć, że Ty się martwisz o innych mniej, tylko dlatego, że Cię obezwładniają Twoje własne demony.

 

czasem zdarzaja sie rzeczy niezwykle.

czwartek, 10 lutego 2011

Egoizm (łac. ego - ja) - nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Odnosi wszystko do siebie, patrzy na świat poprzez pryzmat "JA", nie uznaje wewnętrznie systemu wartości społecznie akceptowanych.[potrzebne źródło]

Opozycją egoizmu jest altruizm.

Osoba egoistyczna nie musi być postrzegana za taką. Czasem na skutek oportunizmu stara się uchodzić za altruistę, aby dzięki temu wywołać u innych efekt altruizmu odwzajemnionego i tym samym uzyskać cele dla siebie.

Egoizm łączy się często z egocentryzmemarogancjąegotyzmem oraz megalomanią.

 

 

Zdac sobie sprawe to tez juz chyba duzo...A moze wcale nie?

Ja ,ja, ja...wciaz to slychac. Nie podobno juz. Teraz zaczelam to slyszec sama. JA sama. JAmzaczelam slyszec siebie,mowiaca JA.

 

Chcialam tylko -gwoli scislosci-powiedziec Wam wszystkim,ze wiem...Juz teraz wiem. Zauwazylam.

WIDZE!!!

CZUJE!!!

ROZUMIEM!!!

Co z tym zrobie? Nie wiem...Moze nic...A moze sie zmienie...A moze nie dam rady zyc z ta swiadomoscia...

A moze chce wspolczucia?Zapewnien,ze tak nie jest wcale i ze jestem cacy i najlepsza pod sloncem?

 

Chociaz...nie...bo juz wiem,ze tak nie jest. Nie jest na pewno.

Robie rachunek sumienia-z ostatnich lat i miesiecy.

Rachunek zaniedban.

Braku czasu dla innych.

Braku odpowiedzi.

Reakcji 'mam wyjebane' (dlatego tak zabolalo kilka tygodni temu i nawet oddzielny wpis na blogu powstal na ten temat ), 'jakos to bedzie' , 'nie,nie,nie-nie teraz', ' pomysle o tym jutro', 'nie chce mi sie', 'to ja zostalam skrzywdzona najbardziej'...

 

Doskonale wiecie teraz o co mi chodzi. Pamiec mam dobra.

 

 

I wszystko mogloby sie nawet ulozyc.

Jakos.

Mozna nad tym przeciez pracowac.Stac sie lepszym czlowiekiem.

Latwiej jest,kiedy zna sie istote problemu.

Ale...

 

Sek w tym,ze ja nigdy nie umiem znalezc srodka.

Znam tylko skrajnosci.

We wszystkim.

 

 

A co do przyczyn czy zrodel...

 

To nie byl okruch lodu, jeden z tych, ktore mozna znalezc w palacu Krolowej Sniegu...

 

to sie stalo w momencie, kiedy naiwnosc mojego dobrego serca uderzyla mocno o burte rzeczywistosci. Wiele lat temu. Zostal siniak.

 

Nie jestem dobrym czlowiekiem. Czas spojrzec prawdzie w oczy!

 

 

 

 

 

 

środa, 09 lutego 2011

Wolny strumien swiadomosci....tia!!

Ale nie rozumiem ,jakim cudem elementy swiata przedstawionego pokrywaja sie z moimi?!Tymi,ktore gdzies tam schowane,czekaja na swoja kolej...

;)

 
1 , 2