PustaMiska - akcja charytatywna Psiarnia
Pomagam! -50stron.pl
Kategorie: Wszystkie | Kirosinka | Literatura
RSS
piątek, 28 stycznia 2011

A nad nia plonie motylek

A przed nia kona baranek

A wokol pieklo gorace

a na niej dlonie ze szpilek.

wtorek, 25 stycznia 2011

 

Wielkie dzieki dla Lakomej

5 rzeczy,ktorych o mnie nie wiecie...tia...ale Wy przeciez wszystko o mnie wiecie!!!I to jest straszne!;)

 

1. czy wiecie,ze kiedy sie denerwuje,to bawie sie palcami i zagryzam warge?a kiedy sie na kogos denerwuje lub nie zgadzam z nim/nia  to marszcze czolo.Kiedy sie denerwuje,to tez troche seplenie.Ale troszeczke tylko:)

2. czy wiecie,ze urodzilam sie na wsi i od dziecka regularnie uczeszczalam do kosciola,biorac czynny i aktywny udzial w organizacji wszelakich uroczystosci religijnych,modlitw pod kapliczka czy krzyzem przydroznym-co sprzyjalo wymyslaniu krotkich form literackich z moralem-modlitw w intencji o ( tu wstawic intencje-o zdrowie papieza, w intencji dzieci nienarodzonych,w intencji rzadzacych).Teraz to wspominam troche z sentymentem a troche z rozbawianiem.Ale moja kariera religijno-artystyczna jak i znajomosc z Kosciolem definitywnie sie zakonczyla!

3.czy wiecie,ze uwielbialam sie bic z moja siostra,kiedy bylysmy male?Najwieksza atrakcja bylo szczypanie,kopanie,plucie i wyzywanie sie.Z tym ,ze Siostra-smarkacz nie wytrzymywala dlugo i leciala na skarge do musi i tusia...och och ach ach..cozes uczynila temu biednemu dziecku?a to przeciez zawsze to male zaczynalo!!!

4.czy wiecie,ze  kiedy bylam mala i rosly mi jedynki na gorze,stawalam przed lustrem i je wyciagalam palcami.Teraz juz wiecie,dlaczego mam krzywe zeby...

5.czy wiecie,czemu jestem znaika? To postac z radzieckiej bajki.Znaika wszystko wiedzial-a boy-shorty scientist, the smartest of the boy-shorties, often adopts the leadership role:)Tylko ja jestem dziewczynka.Polska koncowka pasuje nawet:)

http://en.wikipedia.org/wiki/Neznaika - tu wszystko jest:)

 

To teraz znaczek Kreativ Bloggera przekazuje i o podanie pieciu zakazanych faktow prosze:

Justyne

Monie

Muu

infatuation-junkie

une-invitade

Zolze

 

 

poniedziałek, 24 stycznia 2011

znowu wszystko przez hausera

czyli bedzie na Ciebie jednak...

 

i bedzie sentymentalnie...

 

'Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne'

to znaczy,ze wszyscy szybko o mnie zapomna...

 

 

Wy tam i Wy tu...kazdy z osobna i wszyscy razem.Ci,ktorzy od lat wielu i ci,ktorzy od kilku albo od miesiecy.

O Was snie. do Was w myslach sie usmiecham.Jestescie mi potrzebni.Skrzydel dodajecie.

niedziela, 23 stycznia 2011

Wczorajsza impreza charytatywna byla bardzo wesola i pelna cieplej atmosfery. Relacja Lakomej i zdjecia  tutaj

<<<<<<<>>>>>>>>>>

Zima wciaz nie odchodzi.Jest zimno i smarkato ostatnio:/ Kaszle,kicham i ogolnie nadaje sie tylko do lezenia i marudzenia.

<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>

W pracy nasza szostka zostala w koncu 'sparowana' ( ze mnie po ogloszeniu werdyktu wydobylo sie cichutkie usatysfakcjonowane se se se!;) )i zostalismy dwojkami oddelegowani do zadan specjalnych.Plan na caly rok,procenty do osiagniecia,usmiech Grubego na zachete i duzo dobrych slow.Dobry moment na postawienie sobie poprzeczki i dosiegniecie jej w styczniu nastepnego roku. Duzo nadziei i jakiejs takiej ogolnej ekscytacji.

 

A tak poza tym...aby do wiosny.Ale najpierw czekamy na Stasinka:)

sobota, 22 stycznia 2011

 

Jesli mieszkacie w Edynburgu lub jego okolicach,dzisiaj w The Granary odbedzie sie impreza charytatywna.Bedziemy zbierac pieniadze na operacje dla malego Antka.

 

Bedzie dzis o moim imieniu.O pelnym imieniu. Jakos tak wyszlo,ze przestalam sie poslugiwac moim pelnym imieniem.  Juz nie Malgorzata ale Gosia. Nawet w pracy. Nawet kiedy cos podpisuje,tez jest Gosia.

Malgorzata  jest trudne do przeliterowania i do wymowienia tym bardziej. Od kilku juz lat jestem wiec dla wszystkich Gosia. A w praktyce Gozia, Gołsia,Gorzia albo Goś (dla Grubego ostatnio).

Czasem lubie tylko pytac ludzi w pracy czy umieliby napisac moje pelne imie. Dzisiaj np. do 'tablicy' zostal wywolany Michael.Dlugo protestowal,mowiac,ze nie wie.To znaczy wie(?),ale na pewno z bledami napisze.Potem poprosil,zebym kilka razy powiedziala glosno,meczyl sie,usmiechal pod nosem z zawstydzeniem i  napisal:

Malgorsia:)

Nie wiem w jaki sposob uslyszal to.Ale ok:)

A pozniej przyznal mi sie,ze jakos niedawno wyszedl z pracy pozniej niz powinien,bo mial troche papierkowej roboty i musial znalezc jakis raport z moim imieniem. Ten , w ktorym szukal mial przynajmniej kilkaset osob i kolejnosc alfabetyczna ale wedlug  imion.Szukal pod G. Nazwiska nie mogl znalezc. Po przeszukaniu kilkakrotnym zorientowal sie/przypomnial sobie/doszedl do wniosku ,ze mam na imie inaczej. I wtedy zalamal sie,bo nie wiedzial jak...:D Nie znalazl. Nastepnego dnia zapytal kogos innego.

 

A teraz zupelnie nieobiektywnie-podoba mi sie moje imie.W dziecinstwie i we wczesnej mlodosci mialam faze na nienawisc do swojego imienia (jak wszyscy chyba) ale teraz je lubie.Naprawde.W Szkocji je polubilam tak naprawde:)

 

 

czwartek, 20 stycznia 2011

Od teraz juz zawsze zima bede zapinac kurtke

Od teraz juz zawsze zima bede zapinac kurtke

Od teraz juz zawsze zima bede zapinac kurtke

Od teraz juz zawsze zima bede zapinac kurtke

Od teraz juz zawsze zima bede zapinac kurtke

 

Umre na ten kaszel i bol w mojej malej klatce!

środa, 19 stycznia 2011

Dzisiaj rano Siersciuchy zjadly Snickersa,pozostawionego na blacie kuchennym. Na podlodze walal sie tylko papierek.

Przerazaja mnie coraz bardziej:)

 

 

poniedziałek, 17 stycznia 2011

szescioletni  szczebiot w sluchawce

 

-Malgosia.Malgosia.No,wiem jaka Malgosia.

(w tle glos Ewy F. -Ciocia Malgosia (i smiech).

Usmiecham sie i pytam:

- Ty masz dzis chyba urodziny,tak mi sie wydaje...

-Tak.To jest prawda. <skad u Ciebie taki powazny glosik>

-To powiedz mi jakie masz marzenie najwieksze...?

-Moim najwiekszym marzeniem jest,zeby moja kochana mamunia sie na mnie nie gniewala juz. <smutny glosik>

Mamunia w tle sie smieje.

a mnie...

... lzy naplywaja do oczu.stanowczo za malo ogarnieta ostatnio jestem.

 

Mamunia w sluchawce smieje sie radosnie. I pyta o obiecanego maila.

 

 

 

Pamietam Cie maly Bablu sprzed 6 lat, kiedy to  zobaczylysmy Cie kilka godzin po tym,jak przyszlas na swiat.A pozniej widywalysmy czesto.

Teraz,podczas kazdego pobytu w Warszawie slychac :-Czesc,no pewnie,ze cie pamietam.

Przypomnialo mi sie teraz Twoje powazne oswiadczenie  podczas naszej  przedostatniej wizyty. Stalas na srodku pokoju i obwiescilas : Dwie dziewczyny nie moga sie kochac i byc razem. A pozniej ogolna konsternacja i Pancio,ktory wydusil z siebie tylko: Ja jej tego nie powiedzialem;) Radosc ogolna pozniej nastapila:)

ale za to podczas ostatniej wizyty byl juz update-ze jednak moga:)

 

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,Wiki:)

 

 

 

czy mowilam juz,ze hauser swoja poezja dlugo w duszy gra?...poruszajac najbardziej niespokojne struny...

 
1 , 2 , 3