|
Ritula i jej mała K K rodzinka.Ritula w Szkocji żyjąca.Ritula pracująca.Ritula czytająca.Ritula wspominająca.Ritula kochająca.Ritula często życia nie rozumiejąca...
niedziela, 07 lutego 2010
piątek, 05 lutego 2010
POstanowiłam zrobić więcej miejsca literackiemu aspektowi zycia tegoż bloga i teraz wszystko co przeczytane i przemyślane znajduje się tutaj : http://literazalitera.blox.pl/html
czwartek, 04 lutego 2010
Słowo daję...poczułam dziś wiosnę.Czy to możliwe,że nadeszła.Termometr pokazuje +6,słońce świeci,ptaki śpiewają.Wędrowałam dziś sobie drogą nieopodal morza,postanowiłam zrezygnowac z autobusu i pokonać w sumie spory dystans i... opłacało się.Poczułam wiosnę,jakiś świeży powiew:)Niesamowite:)
środa, 03 lutego 2010
Ksiezyc zaglada mi przez okno w sypialni,Kira ogrzewa moje nogi,zakrywajac ogonem ksiazke i wachlujac mnie przy okazji.Radio Zet plynie z laptopa. Znowu zima zagoscila w Edynburgu,co prawda nieznacznie.Gory pokryte sniegiem,ale na ulicach go nie ma;rozpuscil sie. Poczatek roku mija spokojnie,bez postanowien noworocznych.Po prostu zycie sie toczy i przyniesie,co ma przyniesc.A za tydzien bede juz w Warszawie... Ksiezyc wciaz zaglada przez okno:)
piątek, 22 stycznia 2010
Dziś szłam do pracy i nagle uderzyła mnie myśl.28 lat na karku!Może czas skończyć z sentymentalnymi bzdetami,emocjami,które są często na wyrost,egzaltacją,stanami wspomnieniowych euforii.Ważne jest tylko to,co tu i teraz.Wszystko ma swój czas i miejsce.
piątek, 15 stycznia 2010
W końcu rozpracowałam maszynę do chleba.Po kilku miesiącach zastanawiania się czy jeszcze z niej skorzystam (po nieudanym wypieku,a ja się niestety bardzo szybko zniechęcam)dzisiaj postanowiłam dać sobie i maszynie ostatnią szansę...I udało się.Bez zakalca,surowego ciasta i ogólnego rozczarowania.Chleb wyszedł pyszny,chrupiący,ze słonecznikiem i sezamem.Do wspaniałości prezentowanych na innych blogach jeszcze mu daleko,ale... Tym niemniej moim marzeniem jest chleb pieczony samodzielnie.W piekarniku.Maszyna daje na dole każdego wypieku brzydką dziurę po mieszadle. Teraz muszę tylko uzbroić się w cierpliwość i piec,piec,piec....:)
Update
Zaniosłam trochę do pracy.Z myślą o innych raczej niż mój żarłoczny szef osobach..Niestety dosiadł się do chleba Gruby.Najpierw popatrzył ze zdziwieniem,2 razy zapytał czy sama robiłam.Potem w jego spojrzeniu było zdziwienie(bo przecież chleb się kupuje a nie piecze),podejrzliwość(może to jakaś polska trucizna) i w końcu chyba szacun;)
środa, 13 stycznia 2010
Po obejrzeniu It's complicated z boską Meryl Streep czuję niedosyt.Czekałam na ten film i niestety mnie rozczarował.Tak jakby czegoś zabrakło.Urzekł jedynie dom,w którym mieszka główna bohaterka.I znowu myślę tylko o jednym.O domku gdzieś z dala od miasta.Lesie dokoła i pielęgnowaniu ogródka.
środa, 06 stycznia 2010
niedziela, 03 stycznia 2010
Znowu zima.Znowu biało.Ciekawe jak długo się utrzyma,bo jak na razie -1 tylko i do rana może się rozpuścić.
piątek, 01 stycznia 2010
Marne będzie to moje podsumowanie czytelnicze.Ale przynajmniej mam postanowienie na Nowy 2010 rok!Żeby lista książek była chociaż 2 razy dłuższa!:) |
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
Apetycznie
Blogi
Kulinarne smaczne blogi
Lubiane blogi
Odliczanie
Pomagam
Przeczytane w 2009
Reklamuję i polecam
Różnorakie wiadomości on-line
Translatory
Tu kupisz książki
Zaglądam
Znaika@poczta.gazeta.pl
|